Damen und Herren :)
Dokładnie dwa miesiące temu szczęśliwie wylądowałam na
pokładzie Łodzi po wojażach brytyjskich, a tu znowu czeka mnie wycieczka, tym
razem „za miedzę”. W najbliższą niedzielę o 20:30 mam samolot do Düsseldorfu.
Tym razem „odpocznę” od Męża cztery
tygodnie i tak, Hrabio Marcinie, mój najwierniejszy Czytelniku, jeśli czas oraz
siły pozwolą, będę dzielić się na
bieżąco moimi wrażeniami i zdjęciami z
wyprawy do „sąsiadów”. Juhuuu!
Wyjazd
jest stosunkowo krótki, ale mam nadzieję, że będzie równie intensywny jak
wyprawa na wyspę.
Zatem, Moi Mili, zapraszam do duchowego wspierania Pierdoły
JużNieBartnickiej w krainie piwem i kiełbachą płynącej.
Frau NichtBartnickenSie, ja w takim razie od jutra wypatruję taniego biletu (a do Dusseldorfu widywałem dobre promocje) i z tak zwanego nienacka, jak mi dopisze szczęście, wpadnę na browara i kiełbę =)
OdpowiedzUsuń