czwartek, 3 stycznia 2013

Nowy Rok, nowa wyprawa

Damen und Herren :)

Dokładnie dwa miesiące temu szczęśliwie wylądowałam na pokładzie Łodzi po wojażach brytyjskich, a tu znowu czeka mnie wycieczka, tym razem „za miedzę”. W najbliższą niedzielę o 20:30 mam samolot do Düsseldorfu. 
Tym razem „odpocznę” od Męża cztery tygodnie i tak, Hrabio Marcinie, mój najwierniejszy Czytelniku, jeśli czas oraz siły pozwolą, będę dzielić  się na bieżąco moimi wrażeniami  i zdjęciami z wyprawy do „sąsiadów”. Juhuuu!  
Wyjazd jest stosunkowo krótki, ale mam nadzieję, że będzie równie intensywny jak wyprawa na wyspę.

Zatem, Moi Mili, zapraszam do duchowego wspierania Pierdoły JużNieBartnickiej w krainie piwem i kiełbachą płynącej. 

1 komentarz:

  1. Frau NichtBartnickenSie, ja w takim razie od jutra wypatruję taniego biletu (a do Dusseldorfu widywałem dobre promocje) i z tak zwanego nienacka, jak mi dopisze szczęście, wpadnę na browara i kiełbę =)

    OdpowiedzUsuń